czwartek, 24 marca 2016

Od Luny C. D. Debory - WBO

-Alfo, wybacz, że Cię upominam, ale nie zachowuj się tak wobec innych i jeśli możesz, pozwól mi być betą-skierowałam słowa do Alfy, który skrzywił się na mój spokojny i lekko dominujący ton. A po chwili dodałam:
-Wszystko w porządku Deboro? - podeszłam do niej i podałam łapę.
-Ta... Tak...Dziękuję... -wyjąkała.
-Nie masz za co. Od tego jest stado, żeby podnosić, kiedy upadamy - uśmiechnęła się do wadery, a basiora lekko spiorunowałam wzrokiem.
-Chodź zaprowadzę Cię do jaskini-wziełam ją lekko pod łapę.
-A wiesz wogóle gdzie iść? - spytał alfa.
-Tak jestem spostrzegawcza, bardziej niż myślisz - odparłam i ruszylam w stronę jaskiń
-Ja.. Dziękuję... Dam sobie radę.. - wyszeptała szamanka.
-Wolę wiedzieć, że jesteś bezpieczna - uśmiechnęłam delikatnie - poza tym... Chciałam Ci coś pokazać. Wilczyca spojrzała na mnie z ciekawością.
-Powiedziałaś mi, że boisz się mnie wystraszyć, ale jeśli mamy być dobrym stadem, nie możemy mieć tajemnic. - Debora spojrzała na mnie jakbym się z księżyca urwała. Westchnelam i przywolalam mój cień.
-To jest mój sekret i jedyny towarzysz od 2 lat. Cieniu przywitaj się chociaż z Deborą a nie stoisz jak kolek - mruknelam do mojej sylwetki. Ten tylko się uklonil, mimo, że nie zrobiłam żadnego ruchu.
<Debora? Przepraszam, że piszę takie krótkie posty, ale się naprawdę staram... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz