Przeprosić? Mnie? O mało co nie wybuchnęłam śmiechem. Nie mogłabym go teraz zaatakować, byłam osłabiona po leczeniu.
- A niby za co? - warknęłam.
- Poturbowałem cię okrutnie. - powiedział basior. Najwyraźniej miał wyrzuty sumienia. Pff! Najwidoczniej nie wiedział, że zostałam opętana. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Nie myśl, że jesteś taki silny. - zaśmiałam się wrednie.
- Aha, jasne. Z kim jeszcze walczyłaś? - zapytał wilk.
- Z demonem. - odparłam zagadkowo. A niech się zastanawia. Nie dla niego przeznaczona ta wiedza.
- Demonem. No jasne. - basior mi nie wierzył.
- Możesz pytać kogo chcesz z WCK lub WBS. - zaśmiałam się, pomimo bólu głowy.
- A dlaczego nie z WBO? - zapytał podejrzliwie basior.
- Bo nie potrzebowaliście wiedzieć. - wzruszyłam ramionami. Z każdą chwilą coraz bardziej bolała mnie głowa. Wiatr szumiał mi w uszach, słońce raziło mnie w oczy. Każde słowo wypowiedziane przez basiora odczuwałam jak strzały, które wbijają się w moją głowę. Łeb mi pękał. Miałam to gdzieś. To tylko skutki uboczne leczenia. Pewnie zaraz przejdzie.
Arocay?
- A niby za co? - warknęłam.
- Poturbowałem cię okrutnie. - powiedział basior. Najwyraźniej miał wyrzuty sumienia. Pff! Najwidoczniej nie wiedział, że zostałam opętana. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Nie myśl, że jesteś taki silny. - zaśmiałam się wrednie.
- Aha, jasne. Z kim jeszcze walczyłaś? - zapytał wilk.
- Z demonem. - odparłam zagadkowo. A niech się zastanawia. Nie dla niego przeznaczona ta wiedza.
- Demonem. No jasne. - basior mi nie wierzył.
- Możesz pytać kogo chcesz z WCK lub WBS. - zaśmiałam się, pomimo bólu głowy.
- A dlaczego nie z WBO? - zapytał podejrzliwie basior.
- Bo nie potrzebowaliście wiedzieć. - wzruszyłam ramionami. Z każdą chwilą coraz bardziej bolała mnie głowa. Wiatr szumiał mi w uszach, słońce raziło mnie w oczy. Każde słowo wypowiedziane przez basiora odczuwałam jak strzały, które wbijają się w moją głowę. Łeb mi pękał. Miałam to gdzieś. To tylko skutki uboczne leczenia. Pewnie zaraz przejdzie.
Arocay?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz