Zawyłam z bólu zadanego mi ostrymi pazurami.
- Niczego. -wyjęczłam - Zamierzam dostać się na południe. - korzystając z nieuwagi zastanawiającego się basiora zrzuciłam go z siebie i odskoczyłam w bok. W miejscu wbitych moment temu pazurów poczułam piękacy bol. Chciałam Poniec jak najdalej, ale ucieczka nie miała sensu. Dogonilby mnie bez większego trudu, bo szybkość nie była moim atutem.
-Idź stąd - rzucił nieufnie. Nie należał do tych , którzy łatwo odpuszczają.
-No nie wiem... Spodobało mi się tu.- odsłoniłam białe kły w uśmiechu. - Właściwie, to tu jest fajniej i chyba nie ma tu nic niebezpiecznego.- dodałam błyskotliwe.- O, jaka śliczna norka! - podbiegłam do jaskini - Mogę ją zatrzymać? - było to bardziej stwierdzenie niż pytanie.
- Oj łatwo to z tobą nie będzie - Shadow zdusił westchnienie, zaś ja świetnie maskowalam radość opanowaniem.- Ale -basior nie chciał stracić autorytetu - nie licz na zbyt wiele. - potruchtał w swoją stronę. Ja uradowana nowym domem zaczęłam oglądać okolice. Skakałam
po łąkach i zauważyłam w trawie postać.
Odskoczyla w cień na mój widok. I zniknela.
( Eris ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz