- W leżeniu na tych skałach? A może chcesz się zarazić ode mnie bólem głowy? - śmiałam się. Basior nie zraził się moją nieuprzejmością, a wręcz przeciwnie. Chyba jeszcze bardziej się uparł, by mi towarzyszyć.
- Wiem, że potrzebujesz towarzystwa. - basior przewrócilł oczami.
- Nie. Potrzebuje spokoju. - warknęłam. Niestety mimo moich licznych protestów basior przysiadł się do mnie, i zaczął mi zadawać masę pytań.
- Jak się nazywasz? - jego pierwsze pytanie.
- Eris. - mruknęłam w odpowiedzi. Nie miałam ochoty na rozmowę, ale basior był na tyle tępy, by tego nie dostrzec. Albo to zignorował.
- Jestem Arocay. - przedstawił się.
- Beta WBS. - dokończyłam za niego.
- Skąd wiesz? - w jego głosie dosłyszałam zdziwienie.
- Jestem szpiegiem. - odparłam w odpowiedzi.
Arocay?
- Wiem, że potrzebujesz towarzystwa. - basior przewrócilł oczami.
- Nie. Potrzebuje spokoju. - warknęłam. Niestety mimo moich licznych protestów basior przysiadł się do mnie, i zaczął mi zadawać masę pytań.
- Jak się nazywasz? - jego pierwsze pytanie.
- Eris. - mruknęłam w odpowiedzi. Nie miałam ochoty na rozmowę, ale basior był na tyle tępy, by tego nie dostrzec. Albo to zignorował.
- Jestem Arocay. - przedstawił się.
- Beta WBS. - dokończyłam za niego.
- Skąd wiesz? - w jego głosie dosłyszałam zdziwienie.
- Jestem szpiegiem. - odparłam w odpowiedzi.
Arocay?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz