Czułam, jakby stado słoni biegło przez moją głowę.Dopiero po chwili dostrzegłam basiora nad sobą.
- C-co się stało?-wymamrotałam.
- Jak to co? - Uśmiechnął się. - Właśnie uratowałaś mi życie przed myśliwymi.
-Tylko czemu w mojej głowie mieszkają słonie?-spytałam, próbując się podnieś.Mój towarzysz zachichotał i pomógł mi wstać.
-Bo przy tym lekko oberwałaś.Tak w ogóle jestem Ksavier -lekko się ukłonił.
-Ines-Skinęłam głową-podejrzewam,że nie mas gdzie się podziać, więc dołączysz do mojego stada?
<Ksavier?Wybacz,że takie krótkie, ale przez tydzień wyszłam z wprawy..>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz