Debora, nie martw się. Tak szczerze, to liczyłam na ciebie XD
*******************************************************
Wadera, która pokonała Stwora, zniknęła równie szybko jak się pojawiła. Tylko o co tu chodziło? Stwora nie było, rozpłynął się, kiedy został pokonany. Rozejrzałam się. Nikogo nie było w pobliżu. To mi akurat odpowiadało. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, jak bardzo jestem głodna. Wokół mnie nie było żywej duszy, więc postanowiłam udać się w pobliże jeziora. Tam z pewnością będzie trochę zwierzyny.
Niestety, myliłam się. Przez całą moją drogę nie złapałam zapachu jelenia, zająca czy czegokolwiek, co by się dało zjeść. Jedynie owady. Nie będe jeść owadów. Nie znalazłam też nic przy rzekach, czy też na terenach całej watahy. Co tu się działo? Ponownie się rozejrzałam. Cisza. Słońce świeciło mi w oczy, więc nie widziałam całego terenu dokładnie. Nagle usłyszałam szelest. Gdyby nie cisza, nie usłyszałabym niczego, bowiem to, co się do mnie skradało, miało talent. Przygotowałam się do skoku, ale udawałam, że niczego nie zauważyłam. Usłyszałam, iż coś wyszło z krzaków, niemal bezszelestnie. Odwróciłam się gwałtownie i skoczyłam na... Wilka? Najwidoczniej.
- Czemu nie jesteś jeleniem? - jęknęłam. Wilk cicho się zaśmiał.
Zechce mi ktoś odpisać? xd
*******************************************************
Wadera, która pokonała Stwora, zniknęła równie szybko jak się pojawiła. Tylko o co tu chodziło? Stwora nie było, rozpłynął się, kiedy został pokonany. Rozejrzałam się. Nikogo nie było w pobliżu. To mi akurat odpowiadało. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, jak bardzo jestem głodna. Wokół mnie nie było żywej duszy, więc postanowiłam udać się w pobliże jeziora. Tam z pewnością będzie trochę zwierzyny.
Niestety, myliłam się. Przez całą moją drogę nie złapałam zapachu jelenia, zająca czy czegokolwiek, co by się dało zjeść. Jedynie owady. Nie będe jeść owadów. Nie znalazłam też nic przy rzekach, czy też na terenach całej watahy. Co tu się działo? Ponownie się rozejrzałam. Cisza. Słońce świeciło mi w oczy, więc nie widziałam całego terenu dokładnie. Nagle usłyszałam szelest. Gdyby nie cisza, nie usłyszałabym niczego, bowiem to, co się do mnie skradało, miało talent. Przygotowałam się do skoku, ale udawałam, że niczego nie zauważyłam. Usłyszałam, iż coś wyszło z krzaków, niemal bezszelestnie. Odwróciłam się gwałtownie i skoczyłam na... Wilka? Najwidoczniej.
- Czemu nie jesteś jeleniem? - jęknęłam. Wilk cicho się zaśmiał.
Zechce mi ktoś odpisać? xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz